wtorek, 22 września 2015

Wywiadownia #3



Wracam z Wywiadownią! Ostatni wywiad odbył się w maju, czyli minęły 4 miesiące. Mam nadzieję, że i ten wywiad przyjmiecie dobrze. To trzecia odsłona, a jak mi się uda to w najbliższym czasie ukażą się jeszcze dwie :)

Dzisiaj mam zaszczyt przeprowadzić wywiad z autorką książki Pod skrzydłami matki mroku, czyli Kathrin Szczepanik!
Niedawno recenzowałam jej książkę. Link do recenzji znajdziecie TUTAJ. Książka naprawdę warta przeczytania, więc po zapoznaniu się z recenzją i wywiadem, zapraszam do przeczytania książki :)

Zaczynajmy!

Dzień dobry. Jest mi niezmiernie miło, że zgodziła się Pani odpowiedzieć na moje pytania.

1. Na sam początek, takie podstawowe pytanie. Dlaczego postanowiła Pani napisać książkę?
Do dziś jestem przekonana, że największe dzieła tworzy spontaniczność. Nigdy nie usiadłam przed komputerem, nie rozluźniłam nadgarstków i nie rzekłam: ''oto napiszę książkę!'' <śmiech>. Zaczęło się przypadkowo i... niewinnie. Po obejrzeniu filmu, przeczytaniu książki zazwyczaj, zatrzymałam się się na chwilę w tamtym świecie. Przeżywałam tak zwany ''kac książkowy/filmowy'' - nie mogłam od razu opuścić tamtego świata, szczególnie, jeśli wywarł na mnie ogromne wrażenie. Zaczęłam wymyślać kontynuację lub bieg zdarzeń. Wielokrotnie dorabiałam nowe role, aż w końcu z tego całego odrębnego wiru pomysłów powstał zupełnie nowy świat. Osiągnęłam punkt, w którym nabrało to kształtów, a pomysły zaczęły mi się wylewać bokami - potocznie określając. Postanowiłam to wszystko spisać i tak oto podczas urlopu rozpoczęły się przygody Gabrieli i spółki - przypadkowo.

2. Czy ktoś konkretnie wpłynął na to, że Pani ją wydała?
Nie. Nawet po napisaniu całej książki, jeszcze długo leżała na dysku twardym nietknięta, nim postanowiłam ją wysłać do pierwszych wydawnictw, oczekując informacji zwrotnych. Decyzję podjęłam samodzielnie, jednakże przy realizacji planu miałam niezastąpione wsparcie emocjonalne, za które do dzisiaj jestem wszystkim wdzięczna. 

3. Skąd pomysł na taką fabułę?
Jak wspomniałam - ona zrodziła się z różnych przemyśleń i fantazji. Moim celem nigdy nie było napisanie historii miłosnej lub fantasy. Nie pisałam pod gatunek literacki. Miałam to szczęście, że wiele pomysłów zaczęło układać się w całość i ostatecznym rezultatem była obecna historia. 

4. W Pani książce - Pod skrzydłami matki mroku - akcja rozgrywa się w Londynie. Czy była tam Pani kiedykolwiek?
Zawsze chętnie sięgam po przygody osadzone w tych czasach, przedstawione w książkach lub w filmach, np. ''From Hell''. Jednakże odpowiedź brzmi - nie. Nie miałam tej przyjemności podróżować tak daleko, ale XIX-wieczny Londyn zawsze mnie pasjonował. Z tej przyczyny byłam też zmuszona zrobić dokładny research. Układ ulic dawnego miasta, części garderoby, życie codzienne (np. czy niektóre urządzenia były już w użytku), moda, nazwiska, które wówczas można było usłyszeć i jeszcze kilka innych faktów, na które poświęciłam czas, aby dopieścić szczegóły. 

5. Czy ktoś dla Pani pomagał w tworzeniu tej historii?
Nie. Historia została zmyślona i napisana przeze mnie. Rodzina, przyjaciele i znajomi poznali ją dopiero po wydaniu książki. Cóż... Na nikogo nie mogę zrzucić teraz jakiejkolwiek winy <śmiech>

6. Teraz tak trochę odbiegając od tematu książki... Czym się Pani na co dzień zajmuje, interesuje?
Od poniedziałku do piątku wykonuję pracę biurową, którą bardzo lubię. Mam ogromne szczęście pracując z najbardziej szałowym zespołem na Śląsku, jak nie w Europie <uśmieszek>. To właśnie ta niezwykła aura, która mi tak często towarzyszy, inspiruje mnie do niektórych sytuacji, które pisałam.

A w weekendy ratuję świat. No dobra... Nie mam odpowiedniej peleryny do takiej roboty, ale mam ogromne zamiłowanie do muzyki, artów, filmów, książek, ale przede wszystkim do kultury japońskiej, jak i samej Japonii. Uwielbiam poznawać jej tajniki i przyswajać słówka w tym, tak odmiennym, języku. Uwielbiam oglądać taniec artystyczny i wsłuchiwać się w odgłosy burzy pod warunkiem, że nie słucham jej na przystanku...

Jednym słowem - ja nie ratuję świata, ale on się przede mną otwiera i odzwierciedla w różnych dziedzinach życia. Brzmi zbyt poetycko? Nie ma lepszego uczucia, jak wyskoczyć z łóżka i poczuć nieodpartą chęć wyjścia na spacer (w sobotę...).

7. Czytając książkę zastanawiałam się jakby mógł wyglądać Inkubus w filmie. Czy kiedykolwiek zastanawiała się Pani, jak by wyglądały przygotowania do zekranizowania powieści?
Hm... Czasem wyobrażam sobie bohaterów ze znajomymi twarzami gwiazd Hollywoodu. Myślę, że książka utrzymuje się w klimatach znanych nam już z filmów, np. ''From Hell'', ''Van Helsing'', ''Sherlock Homles'', ''Liga niezwykłych dżentelmentów'' czy ''Dorian Gray''. Owszem, myśląc o Raphaelu, widzę aktora Luke'a Evansa z filmy ''Dracula. Historia nieznana''. Leo to skrzyżowanie wyglądu Hugh Jackmana i charakteru Roberta Downey'a Jr. Wyobrażając sobie hardo stąpającą Gabrielę, myślę o Anne Hathaway.

Nie zmienia to jednak faktu, że jestem ciekawa, jak mógłby wyglądać ten świat na ekranie, stworzonym na podstawie tej opowieści... Lubię efekty specjalne. Czy ta opowieść oferuje takie możliwości?

8. Czy zamierza Pani kontynuować przygodę Gabrieli? Może jakieś nowe zagadki, itp.?
Nope. Panna Phantom zakończyła swoje przygody, a ja umysłem opuściłam już tamten świat. Nie zamierzam kontynuować jej historii, ponieważ sądzę, że tak będzie dla niej lepiej. Ta kobieta potrafiła także mnie niejednokrotnie wyprowadzić z równowagi - Leo, Raphaelu: szacun za tę siłę i cierpliwość...

9. A może planuje Pani jakieś inne książki?
Nie mogę powiedzieć jednoznacznie ''tak'', ale kłamstwem byłoby głośnie zaprzeczenie. Nieustannie tworzę nowe historie, ale jak dotąd - zawsze w pierwszej kolejności dla siebie i... przypadkowo <zawadiacki uśmiech>.

10. I na koniec, nie odbiegając od tematu książek. Jakie książki na co dzień Pani czytuje? Podobne do Pod skrzydłami matki mroku, czy raczej zupełnie inny typ literatury?
Przeczytałam sporo książek z gatunku romansu historycznego (głównie Lisy Kleypas), lubię książki ze szczyptą fantasy (moja najdłuższa przygoda z czystą fantasy trwała wraz z trylogią Trudi Canavan ,,Gildia Magów''). Polecam książki Daryndy Jones - sarkazm i niesamowity sposób postrzegania świata z perspektywy pani detektyw, pracującej dla duchów, z nieleczonym ADHD. Spodobał mi się świat w ,,Stalowym Gorsecie'' (i kontynuacja) autorstwa Kady Cross. Ale oczywiście nie brakuje także literatury o tematyce Kraju Kwitnącej Wiśni: Marcin Bruczkowski ,,Bezsenność w Tokio'' oraz Marcin Tatarczuk ,,Kaidan.  Japońskie opowieści niesamowite epoki Edo'' i wiele innych. 

Różne gatunki, inne światy, odmienne emocje - ten sam książkowy kac. A pomimo tego, nie ma nic bardziej ekscytującego, jak nowy, nieznany świat, który wyostrza zmysły i animuje do tworzenia własnych fantazji. 

Johannesie Gutenbergu - dziękuję za udoskonalenie ruchomej czcionki i rozpowszechnienie druku!

Jeszcze raz dziękuję za udzielenie mi wywiadu i z całego serca życzę dla Pani powodzenia w życiu i literaturze.

piątek, 18 września 2015

Każdego dnia

Tytuł: Każdego dnia
Autor: David Levithan
Seria: Uwaga Młodość (tom #1)
Stron: 256
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Ocena: 5/6

Każdego dnia szesnastoletni A budzi się - bez uprzedzenia - w innym ciele i w innym miejscu. Pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać: Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu. Aż do pewnego poranka, kiedy A budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. Od tej chwili przestają obowiązywać wszelkie reguły, ponieważ A wreszcie znalazł kogoś, z kim pragnie być - każdego dnia, bez wyjątku.

Fascynująca opowieść ukazująca zawiłości życia i uczuć. To historia A i Rhiannon, którzy próbują odkryć, czy można prawdziwie kochać kogoś, kto każdego dnia jest kimś innym...

Co nieco o historii:
Często zastanawiałam się jak to jest znać myśli innych, jak nimi być. A ma tak od kiedy się urodził. Każdego dnia jest w innym ciele. Dowiaduje się podstawowych informacji o zamieszkiwanym ciele i stara się w jak najnormalniejszy sposób ''przeżyć'' każdy dzień.
Kiedy budzi się w ciele Justin, zmienia swoje zasady, ponieważ zakochuje się w Rhiannon. To zmienia całe jego życie.

Jak ja na to patrzę: 
Jak już zaznaczyłam w pierwszy zdaniu - czasami właśnie się zastanawiam jakby to było być inną osobą, jednak po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że jednak bym nie chciała być kimś innym. Chyba nie dałabym rady żyć jak A. Ciągła zmiana ciała, niemożliwość ustatkowania się, niemożliwość zakochania się - to by mnie przerosło.
Sama historia jest ciekawa. Pierwszy raz się spotykam z czymś takim. Jest to moje pierwsze spotkanie z Davidem Levithanem i się na nim nie zawiodłam. Pierwszy raz książkę tę widziałam u Roberta z Czytanie Moim Tlenem, którą on czytał po angielsku, a następnie u Kuby z Blue Kuba Books, więc gdy pewnego dnia weszłam do księgarni i zobaczyłam tę książkę to wiedziałam, że muszę ją mieć i nie było innej opcji oprócz kupna jej.

Wszyscy nosimy w sobie tajemnice, co dobrze widać zwłaszcza od środka.
~ str. 6

Nie zaznaczałam zbyt wielu fragmentów, dlatego dzisiaj dam tylko ten jedyny cytat. Zatraciłam się w tej książce na tyle aby nie brać karteczek indeksujących do ręki. David Levithan zdecydowanie zawładnął moim sercem.

Zdjęcie z mojego Instagrama

Bohaterowie:
A - jak już wiadomo, jest on naszym głównym bohaterem. Nie ma on łatwego życia, ale już się do tego przyzwyczaił. Każdy dzień jest opisywany z jego perspektywy, a minęło ich już bardzo, ale to bardzo wiele. Z tego jak rozmawiał z Rhiannon można wywnioskować, że gdyby się tak nie przemieszczał, to byłby naprawdę świetnym chłopakiem.

Rhiannon - dziewczyna, która w jakimś stopniu jest zakochana w swoim chłopaku Justinie. Wie, jaki on jest, ale nadal ma nadzieję, że on się zmieni. Ma świadomość, że musi z nim zerwać. Gdy poznaje prawdę o A, jej życie również się zmienia.

Wracając do książki...
Jak zauważyliście moja ocena to 5/6, a nie 6/6, a dlaczego to? Ponieważ były momenty, w których książka ta mnie nudziła. Nie mogę się pogodzić również z tym, że skończyła się ona tak szybko. 256 stron to zdecydowanie za mało jak na taką historię, ale wybaczam to panu Levithanowi, ponieważ w przygotowaniu jest już drugi tom czyli Pewnego dnia i nie mogę się doczekać aż ją będę mogła przeczytać. Data wydania to 21 października br., więc fani Davida - wyczekujcie, przecież to tylko miesiąc! 

Podsumowując...
Książka warta przeczytania i ten z Was kto jeszcze jej nie przeczytał, niech to zrobi. David Levithan jest zdecydowanie świetnym autorem i teraz jeszcze z większą chęcią zabiorę się za jego inne książki. Każdego dnia to na pewno pod jakimś stopniem zakręcona książka, ale oczywiście w pozytywnym sensie. Naprawdę, wierzcie mi na słowo - warto przeczytać tę książkę!

niedziela, 13 września 2015

Pod skrzydłami matki mroku

Tytuł: Pod skrzydłami matki mroku
Autor: Kathrin Szczepanik
Stron: 357
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Ocena: 4/6

Po mrocznych ulicach XIX-wiecznego Londynu, zamieszkałego przez śmiertelników oraz istoty długowieczne zwane dziećmi ciemności, grasuje seryjny morderca znany jako Kuba Rozpruwacz. Zagadkę jego przestępstw próbuje rozwikłać niesforna panna z ''dobrego domu'', Gabriela Phantom. Kiedy istnienie świata dzieci ciemności zostaje zagrożone, Gabriela podejmuje wyzwanie i rozpoczyna walkę o jego uratowanie.

Co nieco o historii:
Na początku historii poznajemy Gabrielę, Raphael'a oraz Leo. Gabriela jest osobą, która lubi rozwiązywać przeróżne zagadki oraz pakować się w kłopoty. Raphael oraz Leo starają się ją w przeróżne sposoby chronić, jednakże nie uda im się to, ponieważ ona zawsze ich jakoś przechytrzy. Tym razem Gabriela chce odszukać seryjnego morderce, który przechadza się ulicami Londynu - Kubę Rozpruwacza...

Jak ja na to patrzę:
Po przeczytaniu opisu nabrałam ochoty na przeczytanie tej książki, ponieważ akcja rozgrywa się w Londynie. Osobiście nigdy nie byłam w tym mieście, ale bardzo chciałabym tam pojechać. Dodatkowo do przeczytania tej książki zachęcił mnie tajemniczy Kuba Rozpruwacz. W książce występują normalni ludzie, jak i wampiry, czyli stworzenia, za którymi nie przepadam w książkach, ale coraz bardziej się do nich przekonuję. Zaczynając czytać książkę spodobały mi się początkowe cytaty, jednakże gdy coraz bardziej zagłębiałam się w treść tej historii czytanie szło mi bardzo mozolnie. Ciągłe poszukiwania Kubry Rozpruwacza były bardzo nudne, a niektóre zdarzenia dało się przewidzieć. Gdy wczoraj usiadłam do tej książki zaplanowałam sobie, że dojdę do 200 strony i zrobię sobie przerwę w czytaniu, ale tuż przed tą okrągłą liczbą stron wydarzył się nagły zwrot akcji i nie mogłam ot tak po prostu odłożyć tę książkę. To właśnie 157 stron przed końcem książki wciągnęła mnie tak, że czytałam ją przez resztę wieczoru.

- Kochanie raz ci już mówiłem: możesz go zabić, ale nie obrażaj go
~ str. 286

Jak można zauważyć książka jest również przepełniona humorem. Ten powyżej, to jeden z wielu momentów przy których się śmiałam. Autorka, czyli Kathrin Szczepanik tymi zabawnymi tekstami potrafiła umilić czas czytelnikowi. 
Miłe słówka już były, czas trochę ponarzekać... To co nie podobało mi się w tej książce to to, że było mnóstwo literówek. Tutaj brakuje jakiejś litery, tu jest o jedną za dużo. Kolejna rzecz - poprzestawiane wyrazy. Jakoś od połowy książki wzięłam ołówek do ręki wszystkie braki uzupełniałam, a błędy poprawiałam. Czy ktoś z grupy wydawniczej dokładnie przeczytał to wszystko, czy po prostu dał do druku bez starannego sprawdzenia czy wszystko jest dobrze? Te błędy aż kuły w oczy...

Zdjęcie z mojego Instagrama

Bohaterowie: 
Gabriela - odważna kobieta lubiąca sprzeczać się ze swoim udawanym narzeczonym. Główna bohaterka przypadła mi do gustu i stwierdziłam, że mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Zadziorna, zawsze postawi na swoim i wszystko doprowadzi do końca. Prawdziwa walcząca kobieta, która w każdej wybranej przez siebie chwili zmieni zdanie.

- Miało być majestatycznie i dostojnie! Obiecałaś, że będzie ,,majestatycznie i dostojnie''!
- Tak. Wybacz. Zaraz po tym zmieniłam zdanie.
- Zmieniłaś zdanie?
- Majestatycznie i dostojnie możecie mnie złożyć do grobu. Teraz idziemy na wojnę.
~ str. 280

Leo - zbyt pewny siebie, a przy okazji zadufany w sobie mężczyzna, który ma w przyszłości ''poślubić'' Gabrielę. Może i jest denerwujący, ale potrafi być opiekuńczy i zadbać o to by Gabriela była bezpieczna.

Raphael - przystojny, uroczy, opiekuńczy (jeszcze wieloma przymiotnikami mogłabym go opisać) wampir. Mężczyzna, którego chciałaby mieć każda kobieta. Zakochany w Gabrieli lokaj również pragnie jej bezpieczeństwa i musi wiele znosić patrząc jak ona pakuje się w tarapaty. Obiekt westchnień dziewczyn.

Wracając do książki...
To co dzieje się od 200 strony w dużym stopniu jeszcze bardziej zachęca do czytania. Możliwe, że był to specjalny zabieg wymyślony przez autorkę. Od tej pory trudno było przewidzieć co się stanie w danej chwili i z każdą sekundą człowiek chciał wiedzieć dlaczego dany bohater zrobił tak, a nie inaczej. Muszę przyznać, że Raphael, jak i Leo mieli naprawdę wiele cierpliwości skoro tyle dali radę wytrzymać z Gabrielą.

Podsumowując...
Książka była dobra, ale następnym razem dokładniej bym przejrzała wszystkie błędy jakie występują. Cała historia jest bardzo ciekawa i warta przeczytania. Muszę dodać, że ta książka nie jest dla osób poniżej 14 lat, ponieważ występują stwierdzenia, dialogi, które są nieodpowiednie dla osób poniżej tego wieku. 

***
Książkę przeczytałam dzięki autorce tej książkę - Kathrin Szczepanik, za co bardzo, bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

Zajrzyjcie na Facebooka autorki 



środa, 9 września 2015

Liebster Blog Award #10



Urządzamy imprezkę z okazji 10-tej nominacji do LBA!!! Proszę o oklaski, okrzyki i fanfary :D
Tym razem zostałam nominowana przez Lunatyczkę z bloga Blondie In Wonderland. Za nominację serdecznie dziękuję i po opublikowaniu tego posta czekajmy na wybicie 11-tej nominacji.

1. Co chciałabyś robić w przyszłości?
Rozumiem, że chodzi tutaj o zawód. Marzę aby skończyć prawo i wyrobić aplikację adwokacką.

2. Książka, która zmieniła Twoje poglądy?
Nie wiem czy można to nazwać zmianą poglądów, ale zaczęłam ostrzej patrzeć na pewne przewinienia, czyny po przeczytaniu Hopeless autorstwa Colleen Hoover.

3. Najbardziej szalona rzecz, którą kiedykolwiek zrobiłaś?
Nie należę do osób szalonych. Raczej jestem osobą spokojną, więc szalone zachowania u mnie nie występują.

4. Rzecz bez której nie wyobrażasz sobie życia?
Na pewno jedzenie, ale zakładając, że nie o to chodzi to wybieram komputer i telefon.

5. Ulubiony film?
Mam kilka:
Pan i Pani Smith
Kamienie na Szaniec
Iluzja
This Is Us
Burleska
Bogowie
Papierowe miasta
Niezgodna
Zbuntowana
Gwiazd Naszych Wina
Pięćdziesiąt Twarzy Greya

6. Książka, którą przeczytałaś więcej niż 3 razy?
Nie mam książki, którą przeczytałam więcej niż 3 razy, ale za to mam książkę, którą przeczytałam równo 3 razy, a jest to Naznaczona P. C. Cast i K. Cast

7. Co wolisz pić podczas lektury: kawę, herbatę czy kakao?
Jeżeli czytam nocą i nie zamierzam iść szybko spać, bo wiem, że nie muszę, to wtedy piję kawę na pobudzenie. Ale kiedy czytam za dnia to pijam herbatę.

8. Masz swoje ulubione miejsce do czytania?
Moje łóżko. Tu najwięcej czytam.

9. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka?
Nie mam jednej ulubionej, bo wiele piosenek jest naprawdę fajnych i szkoda tak je odrzucać :)

10. Co przedstawia Twój widok z okna?
Mój widok z okna przedstawia moje podwórko (zalety mieszkania na wsi - gdzie nie spojrzysz tam Twoje podwórko)

11. Do jakiego kraju chciałabyś pojechać na wycieczkę?
Mam trzy państwa, do których chcę pojechać, a mianowicie:
- Wielka Brytania
- Irlandia
- Francja

I to by było na tyle z tego LBA. Lunatyczce jeszcze raz dziękuję za nominację, a ja nie nominuję nikogo :)

poniedziałek, 7 września 2015

10 książek na 10 miesięcy roku szkolnego

Witajcie w ten nielubiany przez wszystkich poniedziałek!
Jak możecie zauważyć przychodzę dzisiaj do Was z postem dotyczącym książek i szkoły jednocześnie. Całe to wyzwanie stworzyła Marzena z bloga Ogród Książek, a ja pomysł ten zaczerpnęłam od Dominiki z bloga Czytelnia Dominiki.
Jak widzicie wychodzi, że czytamy jedną książkę w miesiącu, ale oczywiście oprócz tej jednej czytam jeszcze inne przez siebie wybrane książki.

Książki, które wybrałam już od dłuższego czasu stoją na mojej półce i czekają na swoją kolej. Są one mniej lub bardziej znane.

Zaczynajmy!




Na wrzesień zaplanowałam dwie książki, które dostałam do recenzji.

Ławka Jerzego Jaworskiego -  jest już dodana w mój wrześniowy TBR i wezmę się za nią po skończeniu Pod skrzydłami matki mroku

Dni krwi i światła gwiazd Laini Taylor - jest to ciekawa książka, jednakże jest mi przez nią trudno przebrnąć, dlatego będę się z nią zmagać w październiku


Jeden dzień David Nicholls - książka ta intrygowała mnie od dość dawna i przeczytała również wiele pozytywnych opinii na temat tej książki dlatego mam zamiar przeczytać ją w listopadzie

Demony. Grzech pierworodny Lisa Desrochers - pierwszą część z tego co pamiętam przeczytałam na początku tego roku, więc drugą część przeczytam na koniec roku :)


Mroczne umysły Alexandra Bracken - ta książka od roku czeka na półce. Znaczy już ją raz zaczęłam czytać, ale mozolnie mi to szło, dlatego będę przez nią przechodzić w styczniu

Wciąż o tobie śnię Fannie Flagg - moja pierwsza książka tej autorki i mam nadzieję, że nie ostatnia :)


Kim jesteś, Sky? Joss Stirling - podobno świetny romans, a z racji iż ja lubię romanse, to chętnie tę książkę przeczytam

Pływająca wyspa Elizabeth Haydon - przeczuwam, że ta książka może być dobra na odmóżdżenie


PS. Kocham Cię Cecelia Ahern - zaczęłam tę książkę podczas mojego Read Week'u, ale nie skończyłam, więc czas ją skończyć w maju :)

Cień wiatru Carlos Ruiz Zafon - książka przez wszystkich polecana, z wieloma pozytywnymi opiniami, więc czas się dowiedzieć co w sobie skrywa

Tak wygląda moja 10! A czy Wy w coś takiego się bawicie? :) Którą książkę już czytaliście i polecacie? Chętnie poznam Wasze zdanie. A tymczasem życzę miłego dnia w szkole/pracy :)




niedziela, 6 września 2015

August Wrap Up + mini TBR na wrzesień



Mamy już szósty dzień września, a jutro będzie przed nami piąty dzień szkoły (nie licząc weekendu). Wrap Up ten miał byś we wtorek, jednak całe to zabieganie ze szkołą tak zajęło moją głowę, że nie dość, że nie miałam czasu zrobić Wrap Up'u, to jeszcze nic nie czytałam :c

Sierpień był lepszym miesiącem od lipca, ale nie na tyle dobrym aby była z siebie dumna. Małe przypomnienie:
- w lipcu przeczytałam tylko 2 książki

To było naprawdę małe przypomnienie, a teraz czas na sierpniowe podsumowanie.

Liczba przeczytanych książek: 4
Liczba przeczytanych stron: 1122, czyli 36 stron dziennie
Książki, które przeczytałam: 
''Albert Pierwszy Wielki'' Jacek Molka [recenzja]
''W pierścieniu ognia'' Suzanne Collins [recenzja]
''Musimy coś zmienić'' Sandy Hall [recenzja]
''Ogień i woda'' Victoria Scott [recenzja]
Liczba postów: 16
Liczba komentarzy: 71
Liczba wyświetleń: 1893/12659
Liczba recenzji: 5

Zdecydowanie sierpień był lepszym miesiącem niż lipiec. Nie tylko poprawiłam się w czytelnictwie, ale także częściej na blogu pojawiały się posty. Niestety nie mogę obiecać, że będzie tak również we wrześniu, ponieważ natłok nauki zbliża się coraz szybciej.
Jak możecie zauważyć od dzisiejszego posta, przy każdym Wrap Up'ie będzie się pojawiać TBR :)
Czas na czytelnicze postanowienia na wrzesień.

  1. Pod skrzydłami matki mroku Kathrin Szczepanik
  2. Ławka Jerzy Jaworski
  3. Każdego dnia David Levithan
  4. Węzeł światów Jacek Izworski
Stawiam sobie za cel te cztery książki, ale możliwe, że jak szybko i sprawnie pójdzie mi czytanie to może uda mi się dodać jeszcze jakąś książkę do tego TBR :)

Teraz Wasza kolej abyście pochwalili się sierpniowymi wynikami i planami na wrzesień :D

sobota, 5 września 2015

Kulturalna Mapa TAG



Pierwszy raz słyszę o tym tagu, ale chętnie go wykonam :)
Za nominację dziękuję Patrycji z bloga Biblioteczka Pati.
W tym tagu chodzi o to aby do zadań przypisać bohaterów z książek, filmów, gier, itp.
No to czas wyruszyć w podróż!

Znajdujemy się na północnych krańcach świata. Kto przetrwa mroźną, wieczną zimę?
Cholercia.. Nic mi nie przychodzi do głowy. Naprawdę.
To chyba nie jest tag dla mnie :/

A teraz pora na podróż nad szumiące wodospady. Jak sądzisz? Kto mieszka w jaskini pod wodospadem?
Karou i Akiva. Zdecydowanie!!

Powoli zbliżamy się do końca podróży. Trafiamy na spotkanie istot fantastycznych. Kto pierwszy rzuca Ci się w oczy przy ognisku? 
Zapewne jakiś ork albo krasnolud :)

Ostatni przystanek. Jesteśmy na ziemi, w której teren jest nieodpowiedni, by zostały tu na dłużej jakieś cywilizacje. Kto może tu mieszkać? Kto sobie poradzi w zbudowaniu tymczasowego domu?
Mogę tutaj podać bohaterów Więźnia labiryntu. Fakt, że oglądałam tylko film, ale w tym tagu można podawać postacie z filmów :D

Pomimo tego, że była to krótka podróż i tak ją spędziłam przyjemnie :) Jeszcze raz dziękuję Patrycji za nominację, a ja nominuję:
Wszystkich moich czytelników.
Tak więc jeśli to czytasz to czuj się nomninowany/a :)

PS. Jutro pojawi się August Wrap Up i mój mini TBR na wrzesień :)

środa, 2 września 2015

Wyniki konkursu



 Wczoraj zakończył się Koci Konkurs. Dzisiaj czas na wyniki.
Zgłosiło się do mnie 6 osób i nie powiem, ale ciężko mi było wybrać zwycięzcę. Na całe szczęście udało mi się wybrać jedną osobę. Najchętniej wszystkie te osoby bym nagrodziła, ale niestety nie mam takiej możliwości.

A zwycięzcą konkursu jest...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Paulina Stachyra

Jeszcze raz serdecznie gratuluję! :D 
Czekam dwa dni na maila z adresem, a w poniedziałek wyślę książkę :)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Liebster Blog Award #9


Jejku, jejku, jej! To już 9 nominacja do LBA. Niedługo nie będę wyrabiać z dodawaniem tego typu postów, bo jest ich coraz więcej. Pomimo tego i tak chcę podziękować Klaudii z The world of books

btw. Dzisiaj miałam być recenzja, ale niestety wczoraj nie tknęłam książki, dlatego jej nie przeczytałam. Postanowiłam, że dzisiaj zrobię Liebster, a recenzja będziecie przeniesiona na dzień, w którym miał być Liebster :)

Zaczynajmy..

1. Lubisz happy endy czy wolisz kreatywne rozwiązania?
Lubię happy endy, szczególnie takie romantyczne, ale kreatywne rozwiązania też są dobre.

2. Masz jakieś sposoby na zabijanie czasu oprócz czytania?
Lubię pośpiewać, pospać, poszperać coś w internecie. Takie nastoletnie czynności.

3. Znasz jakieś ekranizacje, które były lepsze od książki?
Tak. Znam taką ekranizację - Trzy metry nad niebem

4. Wolisz, gdy głównym bohaterem książki jest dziewczyna czy chłopak?
Tak szczerze to jest mi to obojętne.

5. Co jest dla Ciebie najbardziej stresujące?
Wszystkie trudne rozmowy, kartkówki i sprawdziany nawet jeżeli umiem.

6. Masz do wyboru dostać: 30 książek, które już przeczytałaś i bardzo Ci się spodobały lub 30 nieznanych. Co wybierasz?
Chyba wolałabym 30 nieznanych. Fajne jest poznawać nowe historie :)

7. Kraj, w którym bardzo chciałabyś mieszkać? A może wolisz nie wyjeżdżać?
Mam 3 kraje, w których chciałabym mieszkać. Wielka Brytania, Irlandia i Francja. Ale zostać też bym mogła.

8. Jaką cechę uważasz u siebie za najbardziej denerwującą?
Lenistwo.

9. Jaką cechę u siebie najbardziej lubisz?
Uczciwość.

10. Ulubiony gatunek literacki?
Głównie fantastyka.

11. Skąd pomysł na prowadzenie bloga?
Tak po prostu mnie naszło. Wcześniej prowadziłam blogi z opowiadaniami, a teraz przerzuciłam się na recenzencki :)

Nominuję swoich czytelników!

niedziela, 30 sierpnia 2015

Ogień i woda

Tytuł: Ogień i woda
Autor: Victoria Scott
Seria: Ogień i woda (tom #1)
Stron: 368
Wydawnictwo: IUVI
Ocena: 6/6

CO JESTEŚ W STANIE ZROBIĆ, ŻEBY OCALIĆ KOGOŚ, KOGO KOCHASZ?

DECYDUJ! CZAS UCIEKA...

W życiu Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest chory, a kiedy lekarze nie potrafią ustalić, co właściwie mu dolega, rodzice postanawiają przeprowadzić się do dziury zabitej dechami, by mógł... oddychać świeżym powietrzem. Tella straciła ukochany Boston i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, brat jest umierający, a ona - kompletnie bezradna...

Dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu. Prowadzi on przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, a na mecie czeka to, czego Tella desperacko pragnie: lekarstwo dla brata. Jednak wszyscy uczestnicy chcą zdobyć lek dla kogoś bliskiego, a Tella nie ma nawet gwarancji, że przeżyje wyścig... Może liczyć tylko na swoją pandorę - zwierzę, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet... czy w ogóle je ma.

Wyprawa jest mordercza, czas ucieka, a Tella wie, że nie może wierzyć nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać, czy będzie przyczyną jej klęski?

Najbliższa Wam osoba choruje na chorobę, której żadnej lekarz w Twoim państwie oraz z innych nie potrafi jej zdiagnozować. Chcesz pomóc, chcesz zrobić wszystko aby ta osoba była już zdrowa, ale tak naprawdę nic nie możesz zrobić. W takiej właśnie sytuacji znajduje się Tella - główna bohaterka naszej historii. Jej brat Cody zachorował na nie wiadomo co i nikt nie potrafi go wyleczyć. Specjalnie dla jej brata przeprowadzają się do Montany, do miejsca gdzie nie ma nikogo i niczego. Nie korzystają z urządzeń technologii, przez co Tella marzy aby jak najszybciej się stąd wynosić. Po któryś z rzędu przekomarzaniach z bratem idzie do swojego pokoju i znajduje niebieskie pudełeczko na łóżku. Ma nadzieje, że rodzice kupili jej telefon, ale po otwarciu pudełka zauważa tylko słuchawkę do ucha z migającym na czerwono guziczkiem. Wkłada ją do ucha i naciska guzik. Od tego momentu dowiaduje się o Piekielnym Wyścigu...
Tella tak naprawdę nic nie wie o tym wyścigu, ponieważ rodzice to przed nią ukrywają, więc bez ich wiedzy, nocą wyrusza na wyścig, w który i tak wątpi. 

Do przeczytania tej książki skłoniło mnie wiele pozytywnych opinii na jej temat, a w szczególności recenzja Izy z bloga Isabel Czyta.
Jak pewnie już wiecie, książkę tę czytałam w ramach Nocy Książkoholików i bardzo się z tego cieszę, ponieważ tak naprawdę nie mogłam się doczekać kiedy się za nią wezmę i nie żałuję, że ją przeczytałam.
Sama historia na początku może niektórym przypominać Igrzyska Śmierci, jednakże po wgłębieniu się w fabułę zauważamy wiele różnic. Autorka książki potrafi zaciekawić zwrotami akcji. Są momenty, w którym chcemy odłożyć książkę, bo np. jesteśmy zmęczeni i chcemy iść spać, ale nie możemy tej książki ot tak odłożyć, bo akurat nagle jest jakiś zwrot akcji i tak nas to zaciekawia, że czytamy dalej, następnie patrzymy na zegarek, a tu minęły kolejne godziny. Ja czytając tę książkę dzisiejszej nocy relacjonowałam co godzinę na moim snapie swoje postępy. Czas ten mi bardzo szybko zleciał, ponieważ dopiero co zaczynałam czytać dany rozdział i mam wrażenie, że przeczytałam kilka stron, i że minęło dopiero z 5 minut, spoglądam na zegarek, a tu minęła godzina. 

Oprócz wprowadzenia nas do świata, który jest w tej książce, tak jakby obserwujemy to, jak dany etap przebiega. Pierwszy etap zaczyna się w dżungli, w której cały czas pada deszcz. No dobra. Może nie cały czas, ale naprawdę często. Sama wiem, jak bardzo potrafi być uciążliwy deszcz kiedy pada przez kilka dni z rzędu, a nasi bohaterowie przebywali w tej dżungli dwa tygodnie. 
Kolejnym, drugim już etapem jest pustynia. Moim zdaniem najtrudniejszy ze wszystkich. Brak wody, pożywienia. Jesteś zdany na siebie i swoją pandorę. Na pustyni również przebywali dwa tygodnie...

Może teraz przejdźmy do bohaterów... Nie wszystkich, ale kilku.
Tellę już znamy. Czas na Harper - dziewczyna wojownik, jak ją nazywa nasza główna bohaterka. Harper jest osobą z charakterem przywódczym. Nie boi się okaleczyć aby zrobić na swoim ciele mapę. Ta dziewczyna byłaby świetną osobą na przyjaciółkę, która w każdej złej chwili postawi Cię na nogi.
Caroline - dziewczyna dość tajemnicza, będąca w lekkim konflikcie z matką, ale to właśnie dla niej przybyła na ten wyścig. Posiada instynkt macierzyński. Będzie dobrą rodzicielką i opiekuńczą.
Dink - chłopczyk około ośmioletni. Jest jeszcze bardziej tajemniczy niż Caroline. Aż go trudno opisać.
Guy - dobrze zbudowany chłopak. Dodatkowe cechy: przystojny, troskliwy pomimo, że tego nie okazuje. Taki ideał chłopaka (czyli witam moją nową miłość książkową). Jest osobą, która na początku nie chce współpracować, ale gdy ma szansę dołącza się do grupy. Guy to chłopak, który ma wyznaczony znacznie inny cel niż wszyscy dookoła i do niego dąży.

Zdjęcie z mojego Instagrama

Reasumując: Książka wciągająca oraz warta uwagi czytelnika. Z czystym sercem i wielkim uśmiechem na twarzy mogę dać tej książce ocenę 6/6 i z niecierpliwością czekam na kolejny tom czyli Kamień i sól.
Zapomniałabym dodać! Trzeba serdecznie pogratulować grafikom, ponieważ okładka, jak i przyciemniane strony, które rozpoczynały kolejne rozdziały są fenomenalne. Okładka naprawdę zachęca do czytania, aż nie mogę się doczekać aż dorwę drugi tom tej serii.

***
Za przeczytanie książki dziękuję wydawnictwu IUVI. Mam nadzieję, że nasza współpraca na tym się nie skończy :)

 IUVI

Obserwatorzy