czwartek, 13 sierpnia 2015

Albert Pierwszy Wielki

Tytuł: Albert Pierwszy Wielki
Autor: Jacek Molka
Stron: 96
Wydawnictwo: Sfinks
Ocena: 5/6

Jest zwinny i elastyczny. Słowem - niezniszczalny.
Cudownie zbudowany.
Piękny. Po ludzku mówiąc, przystojny.
Zabawny. Lśniący. Cichy. Powabny. Dostojny.
Dobrze wychowany. Zadbany. Niezwykle mądry. Mruczący.
Niezwykle szybki. Jest też nieufny.
Potrafi być groźny. Syczący. Dziki.
Kot - korona stworzenia!

Bo Albert Pierwszy Wielki jest niewątpliwie kotem.
Do tego filozofem, wnikliwym obserwatorem i prześmiewcą. Po swojemu widzi świat i dziwi się wielu ludzkim zachowaniom. czyta książki i zna kilka języków obcych. Uwielbia kocie zabawy, a po nich krótkie drzemki. I choć się do tego nie przyzna, potrafi kochać - Lokatora, z którym dzieli mieszkanie, Siostrzeńca, który uratował go przed głodem...

Czy zastanawialiście się kiedyś jak Wasze pupile widzą świat swoimi oczami? Jeśli tak, to jest to ksiażka dla Was.
Może i na pierwszy rzut oka książka przypomina kolejną historię dla dzieci, to tak nie jest. Książka jest pisana w formie kociego pamiętnika. Wszystko jest opisane oczywiście z perspektywy kota.
Pierwszy raz czytałam książkę, która jest zwierzęcym pamiętnikiem, ponieważ nie za często można się spotkać z takim typem opowieści.

Zapewne znajdą się osobe, które mogą się naśmiewać z kotów lub po prostu je drażnić. Najgorsze jest to, że są takie osoby, które krzywdzą, nie tylko koty, jak i inne zwierzęta. A może czas by spojrzeć na życie z ich perspektywy?
Pomimo iż książeczka ta jest króciutka, ponieważ liczy sobie tylko 96 stron, to zawiera naprawdę wiele rad życiowych, jak i kilka śmiesznych momentów.

Tak sobie też myślę, że ludzi można podzielić na tych, którzy kochają zwierzęta, 
i tych, których Pan Bóg opuścił... Mają defekt. Są poszkodowani przez los...
~ str. 10

Coś jest w tym cytacie powyżej. Przecież normalny człowiek nie krzywdził by bezbronnych istot żyjących na tej planecie (no oprócz komarów, bo one potrafią denerwować ludzi). 

Albert Pierwszy Wielki, czyli nasz główny bohater wykazuje się naprawdę ogromną wiedzą, ale ukazuje nam również życie kota w bardzo zabawny sposób. Kto z Was nie bawił się z kotem używając lasera? Przecież dla kotów to świetna zabawa, a my wtedy możemy siedzieć oglądając swój ulubiony serial. Który z kotów nie chciałby się wspinać na wszelkiego rodzaju szafki, półki? Oczywiście, że każdy, bo to leży w ich naturze. Może my tego nie zauważamy, ale koty są bardziej inteligentniejsze niż nam się wydaje. Nie jest tak, że zwrócimy im uwagę, a one puszczę to jednym uchem, a drugim wypuszczą. Wręcz przeciwnie. Przyjmują ją do siebie i próbują się poprawić.

A tak przy okazji, to mówili ostatnio w TV, że dwóch gości utopiło się w Bugu.
Ale to byli ateiści. Bug dla nich nie istniał. Przynajmniej jako rzeka. Ależ oni są durni...
~ str. 55

Wspominałam już, że książka potrafi rozbawić. Pan Jacek Molka w bardzo przyjemny i łatwy sposób pokazał nam świat oczami kotów. Język z jednej strony jest prosty, a z drugiej strony czasem zdarzały się momenty, w których musiałam zajrzeć do słownika aby sprawdzić co oznacza dany wyraz. Autor wykazał się również znajomością jezyka łacińskiego (którego się uczę) oraz języka angielskiego. Nie bojcie się - wszystkie obce Wam zdania są przetłumaczone. 
Trzeba też pochwalić panią Adriannę Zawadzką, która ozdobiła książkę przepięknymi rysunkami kotów. 
Dodatkowym urokiem książki są ''odciśnięte'' łapki kotów na stronach. 
Uwaga. Nie wiem jak Wy (jeśli czytaliście lub przeczytacie tę książkę), ale ja czasami miałam ochotę pokolorować te obrazki, jednakże tego nie zrobiłam.

Naprawdę serdecznie polecam tę książkę większości osobom, ale nie czytajcie tej książki dzieciom, ponieważ zdarzają się różne wyrazy, których one znaczenia nie będą znały.

Nobody is perfect - except me.
~ str. 19

Na koniec chciałabym podziękować wydawnictwu Sfinks, za możliwość przeczytania tej krótkiej, ale uczącej i uroczej książki. Naprawdę dziękuję.

A czy Wy macie swojego Alberta?

***
Książkę możecie kupić tutaj - Księgarnia Internetowa Sfinks.info


 Księgarnia Internetowa Sfinks.info


6 komentarzy:

  1. Niestety jestem uczulona na sierść kotów, więc nie mogę mieć swojego Alberta, ale je uwielbiam całym sercem. Zgadzam się z tym, że wiele osób drażni te zwierzęta, co po prostu kraja mi serce na malutkie kawałeczki ;(
    Pozdrawiam, świetna recenzja <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że kolejna książka stworzona jak dla mnie :) Z pewnością po nią sięgnę.

    www.papierowenatchnienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją do tej książki. Może to nie jest książka, którą od razu muszę kupić. Ale jak będzie jakoś tanio gdzieś to może się skuszę.
    PS. Bardzo ładny wygląd bloga

    OdpowiedzUsuń
  4. mój kot aktualnie ma na mnie "wy****ne" sama nie wiem za co, ot tak po prostu.
    gdy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, faktycznie miałam myśl - nie przeczytam tego, to dla dzieci. jeden z nielicznych momentów, kiedy na prawdę źle oceniłam okładkę.
    pomysł na książkę wydaje mi się ciekawy. kot jako narrator? lubię zwierzęta (mam w domu psa, kota i dwie świnki morskie), więc tym bardziej to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w domu dwie świnki morskie :) No i dodatkowo 2 psy, 3 koty i rybki :)

      Usuń

Cieszy mnie fakt, że tu zajrzałeś/aś :D
Miło by było gdybyś zostawił/a po sobie ślad, bo wtedy wiem, że mam dla kogo pisać swoje ''wypociny'' :)
Serdecznie Cię pozdrawiam :3
Alicja w Krainie Książek

Obserwatorzy