środa, 25 listopada 2015

Mockingjay Book TAG


Witajcie! :)
Chciałabym Wam wynagrodzić jakoś moją nieobecność, ponieważ szkoła nie rozpieszcza, ale obiecuję Wam, że gdy tylko nadejdzie ten świąteczny okres będą bardziej aktywna. Dodam, że planuję pewną świąteczną akcję od 21.12 do 27.12. 2015r. Mam nadzieję, że weźmiecie w niej udział :) Ale więcej informacji dowiecie się 6 grudnia ^^

Z racji, że 20 listopada była premiera drugiego partu Kosogłosa zapraszam Was na Mockingjay Book TAG!

Katniss Everdeen - ''ognista'' książka, która zapaliła Twoje serce.
Książką, która rozpaliła moje serce to na pewno Ogień i woda Victorii Scott oraz Hopeless Colleen Hoover.

Peeta Mellark - najcięższa książka w Twojej biblioteczce.
Zdecydowanie Władca Pierścieni Tolkien, ponieważ mam wszystkie tomy w jednym.

Gale Hawthorne - książka, za którą byś zabił/a.
Maybe someday C. Hoover, seria Dary Anioła C. Clare, ogólnie wszystkie książki C. Hoover.

Primrose Everdeen - ulubiona książka z dzieciństwa.
Chyba Kubuś Puchatek i Baśnie Andersena.

Finnick Odair - książka z najładniejszą okładką.
Jest tyle książek z pięknymi okładkami. Dla mnie bardzo się podoba okładki książek takich jak Ogień i woda V. Scott, Klątwa tygrysa C. Houck.

Johanna Mason - książka, która Cię zraniła, wywołała łzy.
Jak już pewnie wiecie, bo często przy tagach o tym wspominam, nie płaczę przy książkach, jednakże łzy mi poleciały przy Hopeless. 

Cornelius Snow - znienawidzona przez Ciebie książka.
Nie mam znienawidzonej książki. Mam książkę, za którą nie przepadam, ale nie znienawidzoną :)

Galeniss vs. Peetniss - książkowa para, której kibicujesz.
Jeżeli chodzi o Igrzyska Śmierci to będzie to Galeniss, ale jeżeli chodzi o inne książki to Will i Layken z Pułapki uczuć, Clary i Jace z Darów Anioła oraz Sydney i Ridge z Maybe someday.

I to by było na tyle :)
A Wy jak byście odpowiedzieli na te pytania? Ktoś chętny? Jeżeli jesteś chętny/a to nominuję Cię! 
Życzę Wam zaczytanego i miłego wieczoru :)

poniedziałek, 16 listopada 2015

Kosogłos

Tytuł: Kosogłos
Autor: Suzanne Collins
Seria: Igrzyska Śmierci (tom #3)
Stron: 371
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ocena: 3/6

NAZYWAM SIĘ KATNISS EVERDEEN.
DLACZEGO NIE ZGINĘŁAM?
POWINNAM NIE ŻYĆ.

Katniss Everdeen, dziewczyna, która igra z ogniem, przeżyła Ćwierćwiecze Poskromienia, ale jej dom został w odwecie zniszczone przez Kapitol. Teraz mieszka wraz z matką i siostrą w Trzynastce - legendarnym podziemnym dystrykcie, który wbrew kłamliwej propagandzie przetrwał, a co więcej, szykuje się do rozprawy z dyktatorską władzą. 
Katniss, mimo początkowej niechęci, wykończona psychicznie i fizycznie ciężkimi przeżyciami na arenie, zgadza się zostać Kosogłosem - symbolem oporu przeciw kapitolińskiemu tyranowi. Zadanie to jednak nie będzie łatwe, bo dziewczynie przyjdzie się mierzyć nie tylko z żołnierzami znienawidzonego prezydenta Snowa, ale także z własnymi dylematami moralnymi. Czy podczas wojny jest miejsce na uczucia, takie jak miłość lub współczucie? Gdzie leży granica między własnym dobrem, a poświęceniem się dla innych? Wreszcie - czy wojna może naprawdę usprawiedliwić nawet najbardziej okrutne postępowanie wobec ludzi?

Co nieco o historii:
Katniss trafia do ''nieistniejącej'' Trzynastki niczego nie świadoma. Ma zostać Kosogłosem - symbolem buntu, rebelii, obalenia Kapitolu. Obwinia się o to, że wszyscy, którzy zginęli, zginęli przez nią. Całe szczęście, że jest przy niej Gale, mama i Prim. Nie pomaga to jednak dla Katniss, ponieważ nie wie ona co dzieje się z Peetą, dopóki nie zobaczy go w telewizji. Od tamtego momentu zaczyna się wojna pomiędzy dystryktami, a Kapitolem.

Jak ja na to patrzę:
Katniss to bardzo odważna oraz waleczna dziewczyna. Jak było wspominane w książce - ceni życie bliższych bardziej niż swoje. Od samego początku wiedziałam, że idealnie nadaje się na Kosogłosa. Zrozumiem to, że wiele osób ginie podczas takich igrzysk, ale bardzo denerwującym zachowaniem jest ciągłe obwiniane się o ich śmierć.
Ogółem to książka bardzo mi się dłużyła. Uważam, że to najgorsza część z całej trylogii. Cała akcja rozkręca się bardzo powoli przez co ma się ochotę odłożyć książkę i wziąć się za jakąś inną. Wiem, że fani na pewno powiedzą, że się z tym nie zgodzą, ale to oczywiście tylko moja opinia.
Nie zdziwi pewnie nikogo jak podam tutaj najbardziej lubiany cytat z całej książki, a mianowicie...

-Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
Odpowiadam:
-Prawda.
~ str. 369

Zdjęcie z mojego Facebooka
Bohaterowie:
Katniss - główna bohaterka, uparta, ale waleczna. Kochająca, ale również niezdecydowana

Peeta - w tej części dość irytujący (dla mnie oczywiście), ale i poszkodowany przez Kapitol

Gale - zawsze wspiera Katniss, bez względu jakie ona podejmuje decyzje, waleczny

Finnick - uparty, potrafiący oddać życie za innych, (mój mąż)

Wracając do książki...
Najbardziej wciągającym momentem było ostatnie 100 stron książki, gdzie nasi bohaterowie dotarli do Kapitolu. Natomiast najbardziej wzruszającym momentem jest epilog. Bardzo lubię książki ze szczęśliwym zakończeniem. Szczególnie z tak szczęśliwym, gdy jest powiedziane, że nie ma już Głodowych Igrzysk, a Katniss i Peeta tworzą szczęśliwą rodzinę.

Podsumowując...
Książka dość ciekawa, jednakże strasznie się dłużąca, a bohaterowie są dość irytujący. Uważam jednak, że Suzanne Collins bardzo dobrze zakończyła tę trylogię, ponieważ nie czuje się niedosytu po zakończeniu jej (przynajmniej w moim przypadku). 
Teraz tylko czekać na piątek, ponieważ jak wszyscy wiemy jest premiera drugiego partu. Ja się raczej nie wybiorę, ponieważ nie oglądałam poprzednich części i nie sądzą abym w najbliższym czasie je obejrzała.
Za to Wam życzę miłego seansu, bądź seansów, bo wiem, że niektórzy wybierają się na maraton.

I NIECH LOS ZAWSZE WAM SPRZYJA!

niedziela, 8 listopada 2015

Liebster Blog Award #12


Jakiś czas temu zostałam 12-ty raz nominowana do LBA przez Sarę z bloga KultuSarnie za co niezmiernie dziękuję :)

Przy okazji chciałabym Was przeprosić za to, że od Wrap Upu nie było żadnej recenzji, ale nie mam kiedy czytać, dlatego występują takie sytuacje :c Postaram się to w najbliższym czasie zmienić :)

1. Gdzie znajduje się ''Twoje miejsce''?
Moje miejsce to mój pokój, ale mam pewien plan aby zrobić sobie w pokoju takie odrębne miejsce na czytanie książek. Taki mały zakątek :)

2. Zdarzyło Ci się płakać przy książce?
Tak, ale to było chyba tylko 2 razy.

3. Jakiej muzyki słuchasz najczęściej?
Głównie jest to pop. Rzadko kiedy słucham innego gatunku muzycznego prócz popu :)

4. Jak pisać posty, to na laptopie, komputerze, telefonie czy może tablecie?
Zdecydowanie na laptopie. A telefon z tabletem na 100% odpadają.

5. Ulubiona bajka Disneya?
Od małego rzadko oglądam tv, ale jeśli już mam wybierać to będzie to Pocahontas oraz Mustang z Dzikiej Doliny :)

6. Skorzystałabyś z możliwości bycia nieśmiertelnym?
A czy byłyby inne bliskie mi osoby mające taką możliwość? Bo jeżeli tak, to bym skorzystała, a jeśli nie to odrzuciłabym tę propozycję.

7. Masz zwierzęta?
Owszem! :D
2 psy, 3 koty i na daną chwilę 5 świnek morskich xd

8. Zrobiłaś jako dziecko coś naprawdę głupiego?
Nie. Byłam dość spokojną osobą, w sumie nadal jestem i z reguły unikałam/unikam głupich sytuacji

9. Czym dla ciebie jest wolność?
Nie przepadam za takimi pytaniami, ponieważ nie umiem na nie odpowiadać. Wolność do dla mnie ''życie po swojemu''. W swoim miejscu, z wybranymi przez siebie osobami. Tak, to dla mnie wolność.

10. Co robisz, gdy nic nie musisz?
Czytam albo piszę posty na bloga :D

11. Jaką postacią historyczną chciałabyś być?
Szczerze? Żadną. Nie interesuję się historią na tyle aby upodabniać się do któreś z historycznych postaci. To zdecydowanie nie dla mnie...

Jeszcze raz dziękuję Sarze za nominację :D
Ja nie nominuję nikogo. Mam nadzieję, że nie obrazicie się za to, że nie było postów w tym tygodniu, ale jak już mówiłam - postaram się to zmienić. W końcu środa jest wolna, więc będzie można czytać :)

Na koniec chcę Wam życzyć miłego wieczoru i powodzenia jutro w szkole, pracy :D :D

niedziela, 1 listopada 2015

October Wrap Up, November TBR + podsumowanie Nocy Grozy


1 listopada to nie tylko Święto Zmarłych, ale także (szczególnie dla książkoholików) czytelnicze podsumowanie października.
Drugi miesiąc roku szkolnego minął, czyli zostało już tylko 7 miesięcy. Należy dodać, że już za miesiąc i 23 dni będą święta. Ale koniec marzenia - przed nami jeszcze cały listopad. Czuję, że będzie to dla mnie dość kiepski, ponieważ będzie to dla mnie raczej zabiegany miesiąc.
Ale przejdźmy do podsumowania października, no bo przecież po to się tu spotkaliśmy :)

Liczba przeczytanych książek: 4 (jedna z książek to lektura)
Liczba przeczytanych stron: 1397, czyli 45 stron dziennie
Książki, które przeczytałam:
,,Delirium'' Lauren Oliver [recenzja]
,,Maybe someday'' Colleen Hoover [recenzja]
,,Szeptem'' Becca Fitzpatrick [recenzja]
,,Pan Tadeusz'' Adam Mickiewicz [recenzji nie będzie]
Liczba postów: 8
Liczba komentarzy: 56
Liczba wyświetleń 1327/15337
Liczba recenzji: 3

Co jeszcze?
Moją książką w akcji 10 książek na 10 miesięcy roku szkolnego była ,,Dni krwi i światła gwiazd'' Laini Taylor, której niestety nie udało mi się przeczytać.
Książką na ten miesiąc jest ,,Jeden dzień'' Davida Nichollsa.
Organizowałam Noc Grozy.

November TBR

  1. Jeden dzień David Nicholls
  2. Czas żniw Samantha Shannon
  3. Zakon mimów Samantha Shannon
  4. Kosogłos Suzanne Collins
Jak co miesiąc moim celem są cztery książki, a kolejność ich czytania jest przypadkowa.

Podsumowanie NOCY GROZY


Jak wiecie (albo i nie) wczorajszej nocy (31 października - 1 listopada) organizowałam NOC GROZY, która miała po części uczcić Halloween. 
Książka, którą wybrałam do czytania była Carrie Stephena Kinga. Niestety przeczytałam tylko 69 stron, ponieważ o 1:30 złapało mnie zmęczenie, ale i również ból głowy. Osoby obserwujące mnie na snapchacie (@wkrainieksiazek) miały dostawać co godzinną relację z mojego czytania, jednakże nie wyszło mi to. 
Mam nadzieję, że Wam, czyli osobom, które brały udział Nocy Grozy udało się dobrnąć do końca.

To by było na tyle. Mam nadzieję, że Wasze statystyki są o wiele lepsze. Pochwalcie się nimi w komentarzu :)

poniedziałek, 26 października 2015

Wyniki urodzinowego losowania


W sobotę skończyło się losowanie zorganizowane z okazji 1 urodzin bloga! :D
Do wygrania był zestaw zakładek zrobionych przeze mnie ^^
Wyniki miałam podać wczoraj, jednakże przez brak czasu nie mogłam tego uczynić, dlatego robię to teraz. Nie przedłużając...

Zwycięzcą jest...
.
.
.
Dominika z bloga Czytelnia Dominiki

Całe losowanie możecie zobaczyć na poniższym filmiku :)


Serdecznie gratuluję Dominice, ale i również pozostałym uczestnikom :)
Miejmy nadzieję, że uda Wam się następnym razem :)

Korzystając z okazji chciałabym Was o czymś poinformować...

Klub Murakamiego otwiera się na placu Zbawiciela w Warszawie

Otwarcie klubu będzie połączone z premierą najnowszej książki japońskiego pióra ,,Mężczyźni bez kobiet". 28 października literacki koktajl będzie serwować Anna Dziewit-Meller w dyskusji z Piotrem Koftą, muzyczne połączenie z Japonią zapewni zespół Nishi no Onkyo wykorzystujący tradycyjny japoński instrument – koto, a barmani Murakami Klubu odkryją przed czytelnikami smak Sputnik Sweetheart czy Norwegian Wood w specjalnie na tę okazję przygotowanych drinkach. Na miejscu będzie można przeczytać wszystkie powieści Murakamiego, a także kupić najnowszą książkę w promocyjnej cenie. Przestrzeń klubu zostanie wypełniona setkami papierowych żurawi z origami, a na ścianach zawisną najpopularniejsze cytaty z twórczości Japończyka i grafiki stworzone przez fanów. 

Start: środa 28 października, godz. 18.00, pl. Zbawiciela 3/5
Wszystko potrwa  7 dni :)

Serdecznie Was zapraszam :D


piątek, 23 października 2015

Szeptem

Tytuł: Szeptem
Autor: Becca Fitzpatrick
Seria: Szeptem (tom #1)
Stron: 328
Wydawnictwo: Otwarte
Ocena: 6/6

CZASEM ZDARZA SIĘ MIŁOŚĆ NIE Z TEGO ŚWIATA. 
NAPRAWDĘ NIE Z TEGO ŚWIATA...

Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba, że...
Chyba, że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi.
O Twoje życie.

Ale cicho sza... Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.

Co nieco o historii:
Jest Nora i jest Patch. Niestety los chciał, że muszą siedzieć obok siebie na lekcjach biologii.
Przecież każdy by chciał siedzieć z osobą, która nic się nie odzywa, nic do ciebie nie mówi, a jednocześnie wie o Tobie wszystko, prawda? Ale jak to bywa, na tym się nie kończy... Nora jest śledzona. I ktoś chce.... Ale cicho sza... Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.

Jak ja na to patrzę:
Już od dawna chciałam przeczytać tę książkę, ponieważ polecała mi ją koleżanka, a dodatkowo na internecie widywałam mnóstwo cytatów z tej serii, które jeszcze bardziej zachęcały do czytania.
Chciałabym powiedzieć, że jestem podobna do Nory, jednak nie mogę. Po dłuższym przemyśleniu dochodzę do wniosku, że tak naprawdę nic nas nie łączy. Za to Patch.. ach.. Nie dziwię się, że wiele dziewczyn za nim się ugania. Co mi się podoba w tej książce? Że Patch jest przedstawiany czasami w złym świetle (każdy wtedy może pomyśleć, że to czarny charakter), a jest naprawdę dobrym chłopakiem.

- Nie umawiam się z nieznajomymi. - oświadczyłam. 
- Na szczęście ja tak. Przyjadę o piątej.

Cała historia jest przedstawiona w ciekawy sposób. Nigdy nie spotkałam się nawet z choć ociupinek podobną fabułą. Becca Fitzpatrick zrobiła dobrą robotę. Pisze ona językiem prostym, ale nie na tyle aby czytelnik stwierdził, że jest to książka na odmóżdżenie. Ciągłe chwile trzymania w napięciu. Muszę się przyznać, że pierwszy raz doświadczyłam czegoś takiego, że podczas czytania autentycznie poczułam w sobie strach. Nigdy czegoś takiego nie miałam, nawet jak były sceny grozy, a to oznacza, że pani Fitzpatrick odwaliła świetną robotę.

Zdjęcie z mojego Instagrama
Bohaterowie:
Nora - zwykła nastolatka mieszkająca samotnie z mamą, a tak naprawdę to prawie sama, ponieważ praca jej mamy opiera się głównie na wyjazdach. Niestety jest ojciec zmarł, a w domu pomaga jej gosposia

Patch - tajemnicy, a czasami nawet chamski chłopak. Nikt nic o nim nie wie, nikt nic o nim nie słyszał, ale posiada przeróżne nadnaturalne zdolności. Chyba nie muszę mówić, że był przystojny?

Vee - przyjaciółka Nory. Dość specyficzna osoba, którą się albo polubi albo nie.

Wracając do książki...
Książka jest wręcz przepełniona akcją. Emocje ani na chwilę nie opadają, a cała historia wciąga ze strony na stronę. Osobiście nie mogę się doczekać aż będę mogła przeczytać drugą część, jak tylko pojawi się w bibliotece. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie czytał tej książki to naprawdę ją Wam polecam.

Podsumowując...
Prosto, szybko i na temat, to tylko niektóre określenia tej książki, ale zdecydowanie nie wszystkie. Osobiście wykreśliłabym słowo ''szybko'', no bo jak można o tak rozstać się z taką świetną książką?
Naprawdę z całego serca Wam ją polecam. A Ci co już ją czytali - napiszcie jakie jest Wasze zdanie o tej książce :)

niedziela, 18 października 2015

Book TAG


Na zakończenie tego pięknego weekendu i na otarcie łez, które przybywają ze świadomością, że już jutro przywita nas poniedziałek, mam dla Was tag na rozluźnienie i odmóżdżenie :)
Do tego tagu nominowały mnie dwie osoby. Iza z Isabel Czyta oraz Asia z Z książką w ręce
Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za nominacje :)

1. Jaki gatunek najczęściej wybierasz?
W moim wypadku zazwyczaj fantastyka, ale uwielbiam również romanse. Ogólnie staram się nie ograniczać, ale nie zawsze to wychodzi.

2. Która bohaterka jest najbardziej podobna do Ciebie lub którą chciałabyś być?
Jeszcze nie trafiłam na bohaterkę, która byłaby do mnie podobna. Którą chciałabym być? Chciałabym być jak Tella z Ogień i woda, jak Clary z Darów Anioła i jak Sydney z Maybe someday. Dwie pierwsze zrobią wszystko dla dobra swoich bliskich, natomiast ta trzecia po prostu jest zakochana i stara się poprzez pisanie nie myśleć o tym tak często.

3. Jaką książkę dałabyś do przeczytania swojemu dziecku?
Zależy to od wieku w jakim byłoby moje dziecko. Jeśli miałaby z 7-10 lat to dałabym mu Harry'ego Pottera pomimo, że sama go nie czytałam. Jeżeli już moje dziecko miało 12 i więcej lat dałabym mu książki, które sama w tych latach czytałam i które czytam obecnie :)

4. Wolisz książki w wersji papierowej, e-booki czy audiobooki?
Zdecydowanie wolę książki w wersji papierowej, ale jeżeli jadę w dłuższą podróż, a moja książka jest ciężka, a ja jadę w tę podróż aby zwiedzać to wtedy zdecydowanie preferuje e-booki.

5. Jaka książka zrobiła na Tobie największe wrażenie?
Na pewno był to Oskar i pani Róża, ponieważ była to pierwsza lektura szkolna, którą polubiłam, a jednocześnie opowiadała w dość ciekawy sposób o chorobie i cierpieniu. Kolejną taką książką jest Hopeless, ponieważ poruszała również trudny wątek.

6. Jaka książka nie zrobiła na Tobie dobrego wrażenia?
Na pewno Trzy Metry Nad Niebem. Sądziłam, że skoro film tak świetny to książka również. Drugą taką książką jest Ławka Jerzego Jaworskiego. Opis zapowiadał ciekawą książkę, a było całkowicie na odwrót.

7. Czytasz jedną książkę od początku do końca czy zaczynasz kilka książek na raz?
Staram się czytać jedną książkę od początku do końca i zazwyczaj tak jest, jednakże gdy nie mogę przebrnąć przez jakąś książkę to zaczynam kolejną, a tamtą czytam od czasu do czasu :)

8. Częściej czytasz wypożyczone książki czy raczej preferujesz własny zakup?
Preferuje własny zakup, jednak jak wiadomo nie zawsze jest taka możliwość, więc wtedy czytam wypożyczone książki.

9. Jaką jedną książkę powinien przeczytać każdy, niezależnie od swoich zainteresowań?
Serdecznie polecam Hobbita Tolkiena, ale również Złodziejkę książek Markusa Zusaka. Tą są dwie książki, które całym, czystym sercem mogę Wam polecić.

10. Czy oceniasz książkę po okładce?
To zależy. Nie wiem czy wiecie, ale jestem osobą, która na ogół nie czyta opisów książek przed ich zakupem. Jeżeli widzę znajomy tytuł i słyszałam o nim wiele dobrego to nie oceniam książki po okładce. Ale jeżeli tytuł nic mi nie mówi to niestety okładka idzie pod ocenę.

11. Czy ulegasz promocjom cenowym na książki? Jeżeli tak, to jaka była największa ilość książek, które kupiłaś na promocji?
Jestem osobą, która z natury bardzo oszczędza pieniądze. Nie ważne czy chcę kupić coś co jest moją miłością czy nie. Tak po prostu mam. Wynika więc z tego, że tak bardzo nie ulegam promocjom książkowym, a mój rekord to chyba dwie książki. 

12. O jakiej książce marzysz?
Marzę aby na swojej półce mieć wszystkie, bez wyjątku książki C. Hoover i Tolkiena.

13. Ile książek liczy Twoja biblioteczka i jak przechowujesz swoje zbiory?
Moja biblioteczka jest nie wielka i liczy sobie ok. 60 książek, które stoją na regale.

14. Co najpierw: książka czy ekranizacja?
Preferuję kolejność: książka, a potem ekranizacja, ale oczywiście zdarzały się wyjątki. Zawsze są jakieś wyjątki :)

15. Co teraz czytasz?
Wczoraj zaczęłam książkę mojego kochanego Tolkiena z trylogii Władca Pierścieni, czyli Drużynę pierścienia.

A nominowani to....
Dominika z Czytelnia Dominiki
Ola i Łucja z Bezkres Wyobraźni
Weronika z Wercia Czyta

niedziela, 11 października 2015

Noc Grozy


Pamiętacie jak ostatnio na instagramie pytałam się Was o tytuły książek z gatunku horror/thriller? Miało to swój cel. Już Wam wszystko tłumaczę.

Jak wiecie już 31 października w USA obchodzone jest HALLOWEEN. W niektórych polskich miastach/domach również widać akcent tego święta. Halloween to święto strachu, grozy, dlatego postanowiłam zorganizować noc grozy. 

Polega ona na tym, że:
- wybieramy książkę z gatunku horror/thriller, której nie czytaliśmy
- o godzinie 20:00 dnia 31 października zaczynamy czytać wybraną przez nas książkę
- noc grozy kończy się o godzinie 5:00 dnia 1 listopada

W całej tej akcji chodzi aby jakoś uczcić Halloween w strefie książkoholików. Jako, że to święto strachu to czytajmy coś strasznego. Przyda nam się troszkę strachu podczas tej wyjątkowej nocy. 
Co Wy na to? Na facebooku zrobiłam wydarzenie do tej akcji >> LINK

Bierzecie udział? :D

piątek, 9 października 2015

TO JUŻ ROK!



To już dzisiaj! To właśnie 9 października 2014 roku założyłam ten blog. Wow. Jestem z siebie dumna, ponieważ to pierwszy blog, który prowadzę tak długo :)

Z tej okazji chciałabym Wam serdecznie podziękować. Za co? Za wszystko. Za to, że wchodzicie na mojego bloga, za to, że go czytacie i za to, że jeszcze się Wam nie znudził :D

Naprawdę z całego serducha Wam dziękuję :)
Postanowiłam, że zrobię małe losowanie. Polega ono na tym, że musicie się jedynie zgłosić. Nic więcej (przykład formularzu na dole). A co możecie dostać? Zakładki!! Jedną z nich jest taka, jaką widać na banerku, a reszta to niespodzianki ^.^ Zgłoszenia możecie dawać do 24 października do godziny 00:00.
Mam nadzieję, że warto :) Zgłaszać się możecie w komentarzu : >

Przykład zgłoszenia:
Zgłaszam się!
Obserwuję jako:
Mój blog:

I jeszcze jedno...

Dziękuję !!! <3

czwartek, 8 października 2015

Maybe someday

Tytuł: Maybe Someday
Autor: Colleen Hoover
Stron: 381
Wydawnictwo: Otwarte
Ocena: 6/6

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.

Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.

Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce...

Maybe Someday to opowieść o ludziach rozdartych między ,,może kiedyś'' a ,,właśnie teraz'', o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

Co nieco o historii:
Jest Sydney i jest Ridge. Ona poukładana, w idealnym związku, na wymarzonych studiach. On, również poukładany, również w idealnym związku, muzyk jakich mało. Wszystko się zmienia w dzień 22. urodzin Sydney. Od tamtej pory ich życia obrócą się o 180 stopni i nic już nie będzie takie poukładane jak było.

Jak ja na to patrzę:
Dostając tę książkę wiedziałam, że ją pokocham, ale nie sądziłam, że aż tak. Jest to moja 4 książka tej autorki, której dałam ocenę 6/6.  Jak można wywnioskować po opisie mamy do czynienia z dwójką dorosłych, ale nie do końca. Cała historia to jeden wielki romans, ale nie taki typowy. Nie poznają się w parku i co najciekawsze rozmawiają w inny sposób niż pozostali ludzie.
Mają bloki naprzeciw siebie. Gdy on wychodzi na balkon i zaczyna grać na gitarze, ona nie może ulec tym dźwiękom, siada na swoim balkonie wraz z notesem i słucha.
Pewnego dnia gdy oboje siedzą na swoich balkonach, on przestaje grać, gdy zauważa, że Sydney śpiewa do jego muzyki.

On: Po prostu chcę wiedzieć, skąd znasz teksty moich piosenek, 
skoro ich jeszcze nie napisałem.
~str. 29

Od tego dnia ich drogi się łączą. Przez pewne przykre wydarzenia w życiu Sydney musi się ona wprowadzić do Ridge'a. Wszystko jest okej, nawet wtedy gdy Sydney poznaje sekret Ridge'a. Może nie tyle co sekret. Dowiaduje się o nim czegoś, co nie przyszło by w pierwszej chwili na myśl żadnej osobie. 

Zdjęcie z mojego Instagrama

Bohaterowie:
Sydney - zwykła dziewczyna. Niestety albo stety zakochana w muzyce przez co straciła kontakt z rodzicami. Oni chcą aby studiowała prawo, a ona chce żyć na własną rękę.

Ridge - bohater. Pracuje w domu. Zawsze można na niego liczyć. Kolejny idealny facet.

Wracając do książki...
Pomimo, że przez większą część historia ta prawie łamie nam serce, to kończy się przepięknym happy endem.
Chciałabym aby ta recenzja była ciut dłuższa, ale aby to zrobić, to musiałabym wam walnąć milionem spojlerów, a tego nie chcę. 

Podsumowując:
Jak już wyżej wspomniałam, jest to moja czwarta książka Colleen Hoover i nie zawiodła mnie, a wręcz przeciwnie - bardzo pozytywnie zachwyciła. Maybe Someday to książka, w której można się tylko i wyłącznie zakochać. Książka, która ukazuje jak trudne może być życie oraz ile trzeba poświęcić aby być szczęśliwym. Naprawdę z całego serca polecam Wam tę książkę.

A na koniec piosenka, która została napisana przez Ridge'a i Sydney, a śpiewa ją Griffin Peterson ^.^
Polecam przesłuchać :)



Obserwatorzy